Skip to content
Mbox Viewer
mboxformatyarchiwa

Czym jest plik MBOX?

Plik MBOX to zwykły plik tekstowy, w którym wiadomości leżą jedna po drugiej, a każda zaczyna się wierszem rozpoczynającym się od „From ”. To właśnie dostajesz z Google Takeout po eksporcie Gmaila — i w tym Thunderbird oraz Apple Mail trzymają twoją pocztę.

David Carrero ·

Plik MBOX to zwykły plik tekstowy, w którym wiadomości leżą jedna po drugiej, a każda zaczyna się wierszem rozpoczynającym się od From ze spacją. To cały format. Tak wygląda eksport Gmaila z Google Takeout i tak Thunderbird oraz Apple Mail trzymają pocztę na dysku.

Jeśli taki plik leży ci w folderze pobierania i chcesz go po prostu przeczytać, przejdź od razu do otwierania na Macu albo w Windows. Jeśli wolisz wiedzieć, co właściwie trzymasz w rękach, czytaj dalej.

Dlaczego to tylko plik tekstowy?

Bo powstał na początku lat 70., kiedy skrzynka pocztowa była plikiem, do którego program dopisywał kolejne wiadomości. MBOX — skrót od mailbox — nigdy nie został zaprojektowany; on się nazbierał. Spisanej specyfikacji doczekał się dopiero dekady później, w RFC 4155, które opisuje go głównie po to, żeby wyjaśnić, jak przesłać taki plik przez internet.

Otwórz go w edytorze tekstu, a przeczytasz własną pocztę bez żadnego oprogramowania. To samo w sobie warto wiedzieć: cokolwiek stanie się z programem, którego używasz dziś, archiwum nie jest do niego przywiązane. Ten format czyta pięćdziesiąt lat narzędzi i właśnie dlatego serwisy wciąż do niego eksportują.

Skąd wiadomo, gdzie kończy się jedna wiadomość?

Z konwencji, która brzmi zbyt krucho, żeby przetrwać: wiersz zaczynający się od From oznacza początek nowej wiadomości.

Rodzi to oczywisty problem — co, jeśli w treści wiadomości trafi się wiersz zaczynający się dokładnie tak, w cytowanej odpowiedzi albo we fragmencie kodu? Odpowiedzią na to pytanie są warianty formatu. mboxo stawia przed takim wierszem >. mboxrd robi to samo, ale dodatkowo poprzedza znakiem te wiersze, które już zaczynały się od >From, dzięki czemu zmianę da się cofnąć. mboxcl i mboxcl2 rezygnują z tego zabiegu i zamiast niego zapisują długość każdej wiadomości w nagłówku Content-Length.

Prawie nigdy nie musisz wiedzieć, który wariant masz. Ma to znaczenie w dokładnie jednej sytuacji: gdy narzędzie zgadnie źle i przetnie wiadomość w środku, zostawiając ci skrzynkę z większą liczbą wiadomości, niż kiedykolwiek dostałeś.

Co jest w pojedynczej wiadomości?

Wszystko, zapisane jako tekst. Wiadomość ma na górze nagłówkiFrom, To, Subject, Date i całą stertę technicznych — potem pusty wiersz, a potem treść.

Jeśli wiadomość ma wersję HTML albo załączone zdjęcie, są to części MIME wewnątrz tej samej wiadomości, a pliki binarne zakodowano w base64, żeby przetrwały jako tekst. Dlatego skrzynka z kilkuset zdjęciami jest ogromna: base64 powiększa plik mniej więcej o jedną trzecią, a wszystko to siedzi w tym jednym .mbox.

Skąd się bierze plik MBOX?

Cztery źródła pokrywają niemal wszystkich:

  • Google Takeout. Eksportujesz Gmaila i dostajesz MBOX — jeden ogromny plik albo kilka, jeśli skrzynka jest bardzo duża. Etykiety Gmaila przeżywają podróż: eksport zapisuje je w nagłówku.
  • Thunderbird. Każdy folder, który widzisz w Thunderbirdzie, to plik MBOX w folderze profilu, a obok leży plik indeksu .msf, potrzebny wyłącznie samemu Thunderbirdowi.
  • Apple Mail. Eksport skrzynki daje coś mylącego: folder o nazwie Inbox.mbox, a w nim plik nazwany po prostu mbox. Folder to opakowanie; plik w środku to standardowy MBOX.
  • Serwery pocztowe. Postfix, Dovecot i ich krewni trzymają tak pocztę od dziesięcioleci, a stare kopie zapasowe są tego pełne.

To jak go otworzyć?

Zwykle nie dwuklikiem — ani macOS, ani Windows nie mają fabrycznie nic przypisanego do tego rozszerzenia, więc albo nic się nie dzieje, albo Apple Mail próbuje plik zaimportować, co jest czymś zupełnie innym. Import kopiuje każdą wiadomość do własnego magazynu Mail; otwarcie nie rusza pliku w ogóle.

Potrzebujesz czytnika, który otworzy plik tam, gdzie leży, i zostawi go w spokoju. Tak działa Mbox Viewer na Macu i Windows: czyta plik strumieniowo, zamiast wczytywać go w całości do pamięci, więc archiwum 50 GB z około pół milionem wiadomości otwiera się w niecałe pięć minut i mieści się poniżej 600 MB RAM, a zbudowany indeks sprawia, że każde kolejne otwarcie trwa mniej niż sekundę. Działa wyłącznie w trybie tylko do odczytu. Skrzynki do 1 GB otwiera bez kupowania czegokolwiek.

Czy trzeba go najpierw przekonwertować?

Prawie na pewno nie, jeśli chcesz go tylko przeczytać. Konwersja ma sens dopiero wtedy, gdy jakiś inny program potrzebuje poczty w innej postaci — a to przypadek rzadszy, niż sugerują wyniki wyszukiwania. Konwersja, której ludzie faktycznie potrzebują, jest zwykle odwrotna: wciągnięcie archiwum Outlooka do MBOX, na co mamy osobny poradnik.

Krótko

To plik tekstowy pełen e-maili, rozdzielonych wierszami From . Jest stary, jest prosty i właśnie ta prostota sprawia, że twoja poczta wciąż daje się przeczytać po dziesięcioleciach. Kłopotliwy nigdy nie był format — kłopot polega na tym, że systemy operacyjne nie wiedzą, co z nim zrobić, a większość czytników przewraca się, gdy plik urośnie.


Więcej definicji znajdziesz w słowniku, zaczynając od samego MBOX-a.

Otwórz swoje archiwum w Mbox Viewer

Natywna aplikacja na Maca i Windows. Strumieniuje pliki MBOX i EML dowolnej wielkości, w pełni offline.