Gdzie Thunderbird trzyma twoją pocztę
Thunderbird zapisuje każdy folder jako plik MBOX bez rozszerzenia, w katalogu profilu ukrytym przez system. Oto gdzie go znaleźć na Macu, w Windows i w Linuksie — i jak przeczytać tę pocztę bez zainstalowanego Thunderbirda.
Thunderbird trzyma pocztę w folderze profilu: ~/Library/Thunderbird/Profiles/ na macOS, %APPDATA%\Thunderbird\Profiles\ w Windows, ~/.thunderbird/ w Linuksie. W środku każdy folder, który widzisz w programie — Inbox, Sent, Archives — to pojedynczy plik MBOX, całkiem pozbawiony rozszerzenia.
To wyjątkowo dobra wiadomość i większość użytkowników Thunderbirda nigdy się o niej nie dowiaduje. Twoja poczta nie jest zamknięta w firmowej bazie danych. Leży w standardowych plikach, które potrafi przeczytać mnóstwo programów — także wtedy, gdy samego Thunderbirda dawno już nie ma na tym komputerze.
Jak znaleźć profil
Ścieżka ma jeden nieprzewidywalny fragment: folder profilu nazywa się losowo, mniej więcej tak: x7k2p9qr.default-release. Wejdź do katalogu Profiles i po prostu go zobaczysz.
- macOS: w Finderze naciśnij
⌘⇧Gi wklej~/Library/Thunderbird/Profiles/ - Windows: naciśnij
Win + R, wklej%APPDATA%\Thunderbird\Profilesi zatwierdź Enterem — dzięki temu nie musisz odkrywać ukrytego folderuAppData, którego Windows normalnie nie pokazuje - Linux:
~/.thunderbird/
Wewnątrz profilu poczta leży w dwóch miejscach. W Mail/Local Folders/ jest wszystko, co trzymasz na własnym dysku, czyli konta POP i foldery założone przez ciebie. W ImapMail/ są lokalne kopie kont IMAP, po jednym katalogu na serwer.
Jak wyglądają te pliki
Otwórz Mail/Local Folders/, a zobaczysz listę, która za pierwszym razem myli każdego:
Archives
Archives.msf
Inbox
Inbox.msf
Sent
Sent.msf
Pliki bez rozszerzenia to twoja poczta — każdy z nich jest standardowym plikiem MBOX, całym folderem w jednym pliku. Leżące obok pliki .msf to własny indeks Thunderbirda (Mail Summary File) i możesz je całkowicie zignorować: każdy sensowny czytnik buduje własny indeks i nigdy ich nie potrzebuje.
Jeśli folder ma podfoldery, mieszkają one w katalogu o tej samej nazwie z dopiskiem .sbd. Czyli Archives.sbd/2019 to skrzynka folderu Archives/2019.
Dlaczego nie ma rozszerzenia .mbox?
Bo Thunderbird nigdy go nie potrzebował. Wie, czym są te pliki, po katalogu, w którym leżą, więc nie zawracał sobie głowy opisywaniem ich — i wszystko jest w porządku aż do dnia, w którym chcesz otworzyć taki plik gdzie indziej, a nic w twoim komputerze nie rozpoznaje pliku o nazwie Inbox bez rozszerzenia.
Nie musisz niczego zmieniać. Mbox Viewer otwiera bezrozszerzeniowy plik Thunderbirda wprost: przeciągnij go na okno albo użyj polecenia otwarcia. Jeśli wolisz dwuklik, dopisanie .mbox do kopii też zadziała — ale nie ma takiej potrzeby, a zmienianie nazwy pliku, z którego Thunderbird właśnie korzysta, to zły nawyk.
Czytanie bez Thunderbirda
To właśnie ten przypadek sprowadza tu większość ludzi: stary komputer, dysk po kimś, kto umarł albo odszedł z firmy, kopia zapasowa z laptopa, który już się nie uruchamia. Masz folder profilu i nie masz działającego Thunderbirda.
Skopiuj Mail/Local Folders/ z dysku i otwórz pliki. To wszystko — bez importu, bez zakładania konta, bez instalowania Thunderbirda. Na Macu i w Windows procedura jest taka sama, a pliki są czytane tylko do odczytu: nic nie zostaje do nich zapisane.
Jedno zastrzeżenie warto znać: folder IMAP w ImapMail/ zawiera wyłącznie to, co Thunderbird faktycznie zdążył pobrać. Jeśli konto było ustawione na pobieranie samych nagłówków albo na synchronizowanie ostatnich kilku miesięcy, tyle właśnie tam znajdziesz. Kompletne są foldery lokalne.
Słowo o kompaktowaniu
Thunderbird tak naprawdę nie kasuje wiadomości, kiedy je kasujesz. Oznacza je i idzie dalej, a miejsce odzyskujesz dopiero po skompaktowaniu folderu. Dlatego plik Inbox potrafi ważyć 4 GB, kiedy w folderze widać 800 MB poczty.
Wnioski są dwa. Jeśli kopiujesz profil do archiwizacji, skompaktowanie przed skopiowaniem potrafi radykalnie zmniejszyć jego rozmiar. A jeśli szukasz czegoś, co zostało skasowane, nieskompaktowany plik może to nadal zawierać — czytnik, który przechodzi surowy plik od początku do końca, pokaże wiadomości spisane przez Thunderbirda na straty.
Jeśli plik jest ogromny
Foldery Thunderbirda rosną latami, nikt tego nie zauważa, a dziesięcioletnia skrzynka odbiorcza ważąca kilka gigabajtów to norma. Dla formatu taki rozmiar to żaden problem; problem mają czytniki, bo większość z nich wczytuje cały plik, zanim cokolwiek pokaże.
Mbox Viewer zamiast tego czyta strumieniowo: skrzynka 50 GB z około pół milionem wiadomości otwiera się w niecałe pięć minut, mieści się poniżej 600 MB RAM, a kolejne otwarcia trwają mniej niż sekundę dzięki indeksowi binarnemu. Jeśli twoim celem jest nie tyle przeczytanie potwora, ile pocięcie go na kawałki do ogarnięcia, o tym też pisaliśmy.
Nie masz pewności, czym w ogóle jest plik MBOX? Zacznij tutaj.
Otwórz swoje archiwum w Mbox Viewer
Natywna aplikacja na Maca i Windows. Strumieniuje pliki MBOX i EML dowolnej wielkości, w pełni offline.